Administrowanie nieruchomościami – spojrzenie feministyczne
Jak to się dzieje, że administrowanie nieruchomościami jest tak skrajnie zmaskulinizowane? Dlaczego na 100 osób zajmujących się tą dyscypliną zaledwie 35 to kobiety (według badań przeprowadzanych w roku 2005)? Czyżby był to kolejny bastion jakże skompromitowanej już męskiej wyłączności?! Kolejna kłoda rzucona pod nogi tak prężnie rozwijającego się w naszym kraju ruchu feministycznego?! Dlaczego mówimy o zarządcy nieruchomości nawet w sytuacji, w której ten zawód uprawia kobieta?! Dlaczego dyskryminacja kobiet w tym kraju zaszła tak daleko, że odmawia się nam nawet własnych form gramatycznych?! Dlaczego nie może być zarządczyni, tylko koniecznie zarządca?! Ale nie możemy się poddawać! Musimy udowodnić mężczyznom, że nasze miejsce nie jest „przy garach”! Nie ma zawodów tylko dla mężczyzn, są tylko pozostałości systemu patriarchalnego, który do dzisiaj krępuje rozwój wielu kobiet. Trzeba zerwać ze skostniałym podziałem na zajęcia dla kobiet i mężczyzn, ponieważ powstał on tylko po to, żeby najgorszą pracę kobieta wykonywała za mężczyznę!
